Widok z góry na otoczoną klifami zatoczkę Playa del Águila z turkusową wodą, złocistym piaskiem i kilkoma osobami na plaży

Fot.: Karmelo26 (CC0 1.0), via Wikimedia Commons

El Cotillo, Fuerteventura

Playa del Águila

Otoczona klifami zatoczka na południe od El Cotillo, dostępna tylko po kamiennych schodach

Playa del Águila – znana też jako Playa de la Escalera – ukrywa się pod klifami około 4 km na południe od El Cotillo, na końcu szutrowej drogi. Jedyne zejście prowadzi po mniej więcej 130 stopniach wykutych w skale. Nie ma tu żadnych zabudowań, udogodnień ani ratowników, a sam piasek pojawia się i znika wraz z pływami: podczas odpływu odsłania się szeroka złocista plaża, przy przypływie prawie nic z niej nie zostaje. Warto przyjechać przygotowanym i wcześniej sprawdzić tabelę pływów.

Dwie nazwy, jedne schody

Playa del Águila i Playa de la Escalera to ta sama plaża – „orla” i „schodowa” – a miejscowi, serwisy surfingowe i mapy używają obu nazw zamiennie. Druga jest trafniejsza: jedynym zejściem od strony lądu są wykute w klifie schody, liczące około 130 stopni.

Na dole czeka zatoczka zamknięta klifami, bez zabudowań, bez kiosku i bez drogi w zasięgu wzroku. To jedna z najrzadziej odwiedzanych plaż w pobliżu El Cotillo – i dla tych, którzy decydują się tu zejść, właśnie o to chodzi.

Jedno trzeba wiedzieć przed wyjazdem: schody są stare. Gmina La Oliva nie dysponuje żadną dokumentacją ich budowy, a mieszkańcy szacują ich wiek na kilkadziesiąt lat. W 2015 roku gmina zakazała korzystania z nich ze względów bezpieczeństwa, a w 2018 odnowiła tablice ostrzegawcze, wskazując na mocno zniszczony beton i skorodowane zbrojenie; zapowiedziała też analizę budowy nowego zejścia, o ile będzie to technicznie wykonalne. Wydane później przewodniki opisują zejście jako możliwe, choć zniszczone, a informacji o wymianie schodów nie potwierdzono. Na miejscu warto przeczytać tablice i samodzielnie ocenić ryzyko – z małymi dziećmi zdecydowanie lepiej wybrać inną plażę.

Plaża pojawia się i znika wraz z pływami

Wizytę najlepiej zaplanować wokół odpływu. Wtedy zatoczka otwiera się szerokim łukiem złocistego piasku, z miejscem do rozłożenia się i skałami do obejrzenia po bokach. Wraz z przypływem morze zabiera większość plaży, a przy wysokiej wodzie fale sięgają podnóża klifu i pierwszych stopni.

Tego nie da się nadrobić na miejscu. Przyjazd podczas przypływu może oznaczać, że plaży praktycznie nie ma, a odcięcie przez podnoszącą się wodę w dalszej części zatoczki jest tu realnym zagrożeniem – większym niż same fale. Przed wyjazdem należy sprawdzić tabelę pływów dla północno-zachodniego wybrzeża i schodzić na dół przy wodzie opadającej lub niskiej.

Nie ma tu ratownika ani żadnego nadzoru, a najbliższa pomoc czeka dopiero w El Cotillo. Atlantyk na tym wybrzeżu jest otwarty i potrafi szybko się wzburzyć, dlatego przed wejściem do wody warto uważnie przyjrzeć się morzu, a przy podnoszącej się wodzie trzymać się z dala od podnóża klifu.

Dojazd i co ze sobą zabrać

Z El Cotillo prowadzi droga na południe w stronę Piedra Playa – wystarczy jechać dalej. Po około 4 km nieutwardzonej drogi wzdłuż wybrzeża dociera się do miejsca postojowego na krawędzi klifu, gdzie zaczynają się schody. Trasa jest w większości płaska, ale miejscami wyboista – trzeba jechać wolno i sprawdzić umowę wypożyczalni, bo wiele z nich wyklucza jazdę po drogach szutrowych.

Na miejscu nie ma dosłownie nic: żadnych toalet, cienia, wody pitnej ani kiosku. Warto zabrać więcej wody, niż wydaje się potrzebne, do tego ochronę przeciwsłoneczną, jedzenie na dłuższy pobyt i buty, w których pewnie pokona się schody. Koszy na śmieci również nie ma, więc wszystko wraca schodami na górę.

Do El Cotillo wraca się jakieś piętnaście minut drogą szutrową i asfaltową; czekają tam restauracje rybne przy porcie, supermarkety oraz osłonięta laguna Playa de la Concha, jeśli po drodze powrotnej ma się ochotę na spokojną kąpiel. Do Corralejo jest około 40 minut, a do lotniska pod Puerto del Rosario mniej więcej godzina.

Gdzie leży Playa del Águila?

Często zadawane pytania